Prosimy o kontakt

HFA – Alkoholik wysokofunkcjonujący

Słowo alkoholik budzi negatywne skojarzenia. Przywołuje na myśl bezdomnego, bez pracy, żebrzącego o pieniądze na kolejne wino, osobę, która ma problemy z prawem, znajduje się na marginesie społeczeństwa i tworzy rodzinę patologiczną. To jedynie stereotyp. W 2009 roku Sarah Allen Benton w książce „Alkoholicy wysokofunkcjonujący z perspektywy profesjonalnej i osobistej” wyróżniła pojęcie HFA, czyli high functioning alcoholics.

Kim jest HFA?

HFA lub, posługując się polskim skrótem, WFA (wysokofunkcjonujący alkoholik) to przeciwieństwo wspomnianego stereotypu, osoba, która mimo swojego uzależnienia potrafi doskonale funkcjonować w społeczeństwie zarówno na polu zawodowym, jak i w relacjach towarzyskich. Przez cały czas pracuje, najczęściej na średnim lub wysokim stanowisku, dobrze zarabia i utrzymuje rodzinę. Zazwyczaj sięga po whisky, piwo albo wino, dużo rzadziej po wódkę. Da się jednak zauważyć u niej wszystkie mechanizmy rozwoju alkoholizmu.

W związku z rodzajem pracy i brakiem stereotypowych cech, rozpoznanie choroby alkoholowej u HFA jest opóźnione o 10–11 lat w stosunku do diagnozy pozostałych alkoholików.

W USA, według raportu National Institute for Alcohol Abuse and Alcoholism, niemal co 5. alkoholik to HFA. W Polsce nie przeprowadzono dotychczas badań nad tym zjawiskiem na szeroką skalę. Aby jednak zobrazować problem, można się powołać m.in. na zestawienie Wyższej Szkoły Pedagogiki Resocjalizacyjnej w Warszawie – z ankiet wynika, że wśród pracowników 13 banków i 21 koncernów 18% pije alkohol codziennie, a 40% kilka razy w tygodniu. A to tylko wierzchołek góry lodowej.

Objawy HFA

Wysokofunkcjonujący alkoholicy tak, jak pozostali uzależnieni, szukają pretekstu do picia – może to być spotkanie biznesowe, świętowanie sukcesu zawodowego, tłumaczenie się koniecznością zresetowania się po ciężkim tygodniu w pracy albo relaks ze znajomymi w czasie wolnym.

Tak samo również, jak pozostali, zaprzeczają problemowi. Można powiedzieć, że HFA zaprzecza przez cały czas. Osoby chore nie postrzegają siebie jako alkoholików, bo nie odpowiadają stereotypowi. Mimo choroby pracują, odnoszą sukcesy zawodowe, doskonale radzą sobie w życiu prywatnym. Bardzo często rodzina długo nie zauważa ich alkoholizmu albo nie chce przyznać, że go dostrzega. To właśnie odróżnia alkoholika z niższej klasy społecznej od tego wysokofunkcjonującego – reakcja otoczenia. Przy HFA najbliżsi dużo dłużej udają, że nic się nie dzieje. To znacząco wpływa na opóźnienie diagnozy i leczenia.

HFA prowadzą tak zwane podwójne życie. Z jednej strony pokazują, że doskonale sobie radzą, są zadbani, świetnie ubrani, eleganccy, a z drugiej sprytnie ukrywają się z piciem i chowają butelki po kątach. Ich wygląd bardzo kłóci się ze stereotypem alkoholika, co pomaga im w zatajaniu problemu przed ludźmi. Zresztą wszystkich uzależnionych cechuje swoiste rozdwojenie wewnętrzne – to efekt działania mechanizmu zaprzeczenia połączonego z wizją samego siebie.

Jak każdy alkoholik, także ten wysokofunkcjonujący ma określone przyzwyczajenia i styl picia, z tą różnicą, że HFA próbuje kontrolować spożywanie alkoholu. Może np. pić niewiele albo pozostawać trzeźwym przez jakiś czas, a potem w trakcie urlopu wpadać w dwutygodniowe ciągi. Każdego chorego dotyczy odczuwanie przymusu picia wywoływanego głodem alkoholowym, który nawet w przypadku wysokofunkcjonujących ostatecznie wygrywa – alkoholik pije nawet mimo świadomości negatywnych konsekwencji swojego zachowania. Za to niektórzy z HFA nie mają objawów zespołu odstawiennego, dlatego są w stanie długo wytrzymać bez alkoholu. U takich osób mówi się o uzależnieniu psychicznym – częstym myśleniu o piciu i stwarzaniu sytuacji ku temu.

Charakterystyczne dla HFA jest to, że pracę traktują nadrzędnie. Dzięki niej mogą uzasadniać i racjonalizować swoje sięganie po alkohol („tak dobrze mi idzie, należy mi się nagroda”, „muszę się odstresować”, „każdy ma prawo do resetu, szczególnie, gdy tak ciężko pracuje”) oraz blokować dostrzeganie problemu. Utrata zatrudnienia często bywa dla takich osób punktem zwrotnym.

Innym wymienianym objawem HFA jest utrzymywanie relacji rodzinnych i towarzyskich, nawet jeśli nie wyglądają one tak, jak przed chorobą. Ważne, że istnieją, bo dają poczucie akceptacji społecznej. W zależności od typu człowieka, wysokofuncjonujący alkoholicy albo izolują się od bliskości z drugą osobą na rzecz relacji z alkoholem, albo wręcz przeciwnie – są duszami towarzystwa, często sławnymi w szerszych kręgach.

Ostatnia kwestia to prawo. HFA łamią przepisy, ale zazwyczaj nie ponoszą konsekwencji swojego działania m.in. dzięki znajomościom i wpływom. Często prowadzą samochody pod wpływem alkoholu albo przychodzą do pracy po kilku drinkach, bez względu na wykonywany zawód.

Zawodowe grupy ryzyka

Odnosząc się do zawodu – badania pokazują, że nie pozostaje on bez znaczenia dla występowania alkoholizmu. S.A. Benton wyróżniła kilka grup zawodowych, których członkowie są szczególnie podatni na uzależnienia. Przede wszystkim będą to ludzie pracujący w stresie i z bardzo dużym obciążeniem psychicznym – badaczka przywołuje tu strażaków. Następnie lekarze, dentyści, pielęgniarki i inni pracownicy służby zdrowia mający dostęp do leków pozwalających złagodzić objawy abstynencyjne. Tę grupę, jak wskazuje Benton, bardzo rzadko podejrzewa się o alkoholizm ze względu na przekonanie o moralności i inteligencji jej członków.

Badaczka do grup ryzyka zalicza ponadto prawników – według amerykańskich badań aż 30% z nich nadużywa alkoholu – służby mundurowe oraz wszystkie osoby pracujące na kierowniczych stanowiskach.

Dodatkowe informacje na temat zawodów narażonych na uzależnienia wnosi raport agencji SAMSHA, który w pierwszej piątce wymienia również aktorów.

W Polsce badania nad występowaniem alkoholizmu w różnych grupach zawodowych prowadził m.in. Janusz Czapiński w 2015 roku. Wynikało z nich, że to właśnie twórcy, artyści, literaci i dziennikarze najczęściej nadużywają alkoholu. Na kolejnych miejscach znaleźli się: górnicy, lekarze, weterynarze i dentyści, robotnicy, hutnicy, rzemieślnicy, spawacze, kierowcy, a dalej m.in. w pierwszej dwudziestce przedstawiciele władz i dyrektorzy oraz informatycy i inżynierowie. W dużej mierze to, że właśnie te grupy są bardziej narażone na alkoholizm, wynika z rodzaju ich pracy, wspomnianego stresu, szukania w alkoholu sposobu na odprężenie albo lekarstwa na tęsknotę. Niewątpliwie duży odsetek wśród właśnie tych grup może przerażać, bo wykonywane przez nich zawody należą w większości do bardzo odpowiedzialnych.

Konsekwencje i leczenie HFA

Konsekwencje HFA są zbliżone do konsekwencji alkoholizmu w ogóle. Osoba uzależniona powinna liczyć się z ewentualnym pozostawieniem przez partnera – rozwodem, zwolnieniem z pracy, jeśli przestanie prawidłowo wykonywać swoje obowiązki, zatargami z prawem (na skutek np. jazdy po alkoholu, w przypadku lekarzy – narażenia życia lub zdrowia pacjentów itp.), a także problemami ze zdrowiem fizycznym i psychicznym. Długotrwałe picie alkoholu wpływa na pracę mózgu, serca oraz układu trawiennego, w tym na wątrobę. Może powodować występowanie chorób psychicznych, np. bulimii, depresji, halucynozy alkoholowej, paranoi alkoholowej nazywanej zespołem Otella, zespołu Korsakowa i encefalopatii Wernickego polegających na głębokim upośledzeniu pamięci świeżej, zespołów otępiennych lub innych zaburzeń osobowości. Nie ma znaczenia, czy chodzi o stereotypowych alkoholików, czy o tych wysokofunkcjonujących – konsekwencje nadużywania alkoholu są takie same. Różnica jest jedna – w przypadku HFA problem da się ukrywać dużo dłużej niż u innych.

Przełom, czyli zrozumienie przez HFA, że stał się alkoholikiem, pojawia się zazwyczaj wtedy, gdy w dosłownie dotknie się własnego dna. Może to być moment odejścia żony, wypadku, zwolnienia z pracy, która dotychczas stanowiła jeden z najważniejszych aspektów życia.

Leczenie HFA przebiega tak samo, jak pozostałych chorujących na alkoholizm. Przede wszystkim wymaga długotrwałej psychoterapii, uczęszczania na zajęcia, korzystania z pomocy grup AA lub innych tego typu oraz – co najważniejsze – chęci wyjścia z nałogu. Wsparcie, zwłaszcza na początku drogi, mogą stanowić środki farmakologiczne oraz detoksykacja.

Bibliografia

  1. M. Cieślak, 5 podstawowych objawów alkoholizmu „z klasą”, https://businessinsider.com.pl/rozwoj-osobisty/zdrowie/objawy-hfa-alkoholika-wysokofunkcjonujacego/hqhx425
  2. J. Czapiński, T. Panek, Diagnoza społeczna 2015. Warunki i jakość życia Polaków, Warszawa 2015.
  3. P. Dewor, Wysokofunkcjonujące osoby uzależnione od alkoholu, http://krytyka.org/wysokofunkcjonujace-osoby-uzaleznione-od-alkoholu/
  4. Jak długo można być wysokofunkcjonującą alkoholiczką? Całe życie, http://www.medonet.pl/zdrowie,jak-dlugo-mozna-byc-wysokofunkcjonujaca-alkoholiczka–cale-zycie,artykul,1724796.html
  5. J. Operacz, Sukcesy, pieniądze, rodzina… i życiowa katastrofa. HFA, czyli wysokofunkcjonujący alkoholicy, https://pl.aleteia.org/2019/01/07/sukcesy-pieniadze-rodzina-i-zyciowa-katastrofa-hfa-czyli-wysokofunkcjonujacy-alkoholicy/
  6. K. Wiśniewska, Na co czekać, udając, że wszystko jest ok…? Rzecz o wysokofunkcjonujących osobach uzależnionych, https://oilgdansk.pl/aktualnosci/na-co-czekac-udajac-ze-wszystko-jest-ok-rzecz-o-wysokofunkcjonujacych-osobach-uzaleznionych/
Zadzwoń 608775984